Project Gotham Racing 4

Niedawno rozpływałem się nad Forzą 2.  Jednak co jeśli kogoś nie interesuje ciśnienie w oponach a ustawianie geometrii zawieszenia jest dla niego po prostu czarną magią ? Dla takich właśnie ludzi powstał PGR 4 czyli gra dająca czysty fun z jazdy. Jeżeli Forza 2 jest dla Ciebie zbyt trudna (lub zwyczajnie zbyt nudna) a burnout zbyt przegięty śmiało możesz sięgać po grę panów ze studia Bizzare Creations.

Wkładam płytę do mojej konsoli. Jak zwykle wita mnie szum wiatraczków “made in china” oraz świst napędu. Ok. Wiem chociaż że konsola żyje ;) . Pogłaśniam dźwięk i już popierdywania mojego xpudełka przestają przeszkadzać (jeżeli ktoś narzeka na głośność tego sprzętu to chyba gra bez dźwięku …). Na początku jak w każdej grze wita nas intro. Nad tym z PGR 4 nie warto się rozpisywać. Intro jest koniec i kropka. Szkoda bo to z Forzy było bardziej klimatyczne ale cóż… jak to mawia pewniej mój kumpel “życie to nie bajka”.Po intrze odpala się menu. Od razu wybieram tryb kariery bo zdobywanie medali w trybie “arcade” jest moim zdaniem zbędne ( no chyba że ktoś chce mieć calaka) a xbox live chwilowo nie mam. Na samym początku musimy wybrać ubiór oraz narodowość naszego ściganta. Polskiej oczywiście nie ma ale już zdążyliśmy się chyba do tego przyzwyczaić. Dalej mamy już oklepany do bólu schemat “zaczynasz od słabej fury i pniesz się do góry po szczeblach wyścigowej hierarchii” chociaż przyznam ,że nawet na samym początku gry do naszej dyspozycji mam całkiem szybkie wozidła. Mi to się podoba gdyż nie każdy ma ochotę ścigać się pięćdziesięcio konną “bestią” 1.2j ak to ma miejsce choćby w FM2.

Na tym etapie warto wspomnieć o największej innowacji czwartej odsłony PGR czyli o motocyklach ! W tej grze wozić się możemy zarówno na dwóch jak i na czterech kółkach. Wybór zazwyczaj zależy od toru oraz typu wyścigu w jakim będziemy jechać gdyż w pewnych sytuacjach lepsze jest ferrari a w innych MV Augusta.Ogółem mamy 120 pojazdów więc jest na prawdę dobrze :)

Mamy już wybrany strój i narodowość naszego kierowcy więc przechodzimy do pierwszego wyścigu. Oczywiście pierwszą rzeczą jaką widzimy jest grafika. Jest ładnie a nawet bardzo ładnie. Niewątpliwie oprawa graficzna jest jednym z większych plusów tej gry.Zarówno trasy jak i obiekty znajdujące się w okół nich zostały solidnie odwzorowane jednak totalnej szajby nie ma Za to są zastrzeżenia co do samych samochodów. Modele większości z nich są znakomicie wykonane a w takim audi R8 mógłbym godzinami patrzeć się na tylne światła jednak w niektórych wozach miałem wrażenia że tylne światła są tylko teksturą naklejoną na karoserię(chodzi mi konkretnie o mercedesy). Nie wiem czy tak miało być czy to po prostu ja jestem ślepy ale niezbyt przypadło mi to do gustu.

Za to na plus można zaliczyć grze warunki pogodowe. Przyjdzie nam ścigać się zarówno w słońcu jak i w deszczu , śniegu czy nawet mgle. Chyba nie muszę mówić iż ma to duży wpływ na model jazdy. Niestety tutaj znalazłem  największą wadę gry za którą odejmę jej całe jedno oczko przy końcowej ocenie … mianowicie chodzi o spadki framerate’u. Zdarzają się one tylko i wyłącznie gdy gramy w deszczu i tylko i wyłącznie przy starcie kiedy na ekranie znajdują się wszystkie pojazdy biorące udział w wyścigu ale mimo wszystko są. Takie spadki ilości klatek są dość denerwujące i kilka razy “wyrzuciły” mnie na bandę. W konsoli nowej generacji jest to nie do przyjęcia.Co by osłodzić trochę gorycz spadków animacji powiem ,że w PGR 4 mamy świetnie zrealizowany widok z wnętrza auta. Każdy samochód oraz motocykl ma pieczołowicie wykonane wnętrze. Posiedzieć w lambo – bezcenne.

Warto słów kilka wspomnieć o trybach ,gdyż są to najoryginalniejsze tryby jakie kiedykolwiek widziałem w grze wyścigowej. Chwilami nawet zastanawiałem się przy PGR 4 nie jest bardziej zręcznościówką niż wyścigówką …. Bawić możemy się nie tylko w klasyczny wyścig ale również w pokonywanie pachołków/bramek na czas , wyścig z czasem , wyprzedzanie jak największej ilości aut w określonym czasie czy choćby w “time vs kudos” w którym zdobywając punkty kudos( o tym za chwilkę) zatrzymujemy na chwilę zegar.

Ok ale co z samym modelem jazdy  ? Przecież to jest gra o ściganiu się ! W PGR 4 jest jedna zasada “szybkość jest niczym bez stylu” a licznikiem naszego stylu są punkty kudos które zdobywamy za szeroko pojętą efektowną jazdę : poślizgi , wysoka prędkość , jazda w tunelu aerodynamicznym czy choćby ustanowienie najszybszego okrążenia. Osobiście najbardziej lubię nabijać kudosy jeżdżąc motocyklem.Nie ma to jak jazda na tylnym kole przy 200 na godzinę a później stójka na przednim. Najwięksi twardziele potrafią nawet siadać na baku i wystawiać nogi za motor czy też stawać na siodełku podczas wheelie . Dla mnie to totalny ogień z dupy i jeden z fajniejszych elementów tej gry :D .No dobra ale co z tymi kudos się robi ? Ano wydaje się je w “sklepie” na nowe furacze, tory i inne mniej lub bardziej przydatne bajery ;) . Model jazdy jest na prawdę wyważony. Dobrze czuć różnicę między różnymi pojazdami a jednocześnie dość łatwo jest czesać efektowne triki. Oczywiście nie zapominajmy że to zręcznościówka więc pewne elementy siłą rzeczy są uproszczone.

Za to mieszane uczucia wzbudził we mnie model zniszczeń a raczej jego brak. Niby można podrapać lakier , urwać lusterko czy nawet zbić szybę ale sama bryła samochodu nigdy się nie zdeformuje. Z jednej strony może głupio wyglądałoby M5 bez zderzaków , z pogiętą maską i bez szyb jadące 250km/h jednak z drugiej strony fajnie by było urwać wart 10 000zł zderzak ferrari.Sam nie wiem co o tym myśleć. Chyba najlepiej byłoby wprowadzić możliwość urywania/wgniatania różnych elementów samochodów/motorów jednak bez odbicia tego w prowadzeniu się auta. Coś jak forza 2 na zniszczeniach kosmetycznych.

Kolejnym elementem o którym nie wiem co sądzić jest ścieżka audio. Niby mamy 57 piosenek podzielonych na różne grupy jednak większość z nich jest dość przeciętna i daleko jej choćby do need for speed’a (nfs jest jaki jest ale piosenki zawsze miał dobre). Wśród tych 57 utworów znalazłem kilka które przypadły mi do gustu jednak niestety było też kilka które w ogóle do tej gry nie pasowały(arabskie klimaty w wyścigach ?!) … Na szczęści muzykę można wyłączyć i napawać się dźwiękami silnika oraz piskiem palonej gumy ;) Dźwięki otoczenia wyszły panom z Bizzare o niebo lepiej choć nie ma co spodziewać się jakiegoś ogromnego zróżnicowania po tego typu grze. Każdy silnik brzmi inaczej + odgłosy piszczących opon + odgłosy stłuczek i na tym koniec , ale cóż taka uroda ścigałek i nie ma się co czepiać.

Podsumowując : Co mi się podobało w PGR 4 ? Na pewno pełne dynamiki wyścigi , pięknie odwzorowane wnętrza samochodów., bardzo dobry i wyważony model jazdy , efektowna grafika oraz coś o czym zapomniałem wspomnieć czyli wyważony poziom trudności(bo zbyt łatwym halo i zbyt trudnym NG II zaczynam bardziej zwracać uwagę na ten element)

Za to nie spodobał mi się : szczątkowy system zniszczeń ,dość mierne utwory towarzyszące nam podczas wyścigu (są genialne oraz beznadziejne piosenki :/ ),  nicki nad autami przeciwników które potrafią zasłonić trasę (co mnie obchodzi kto jedzie przede mną ? Ja chcę widzieć trasę ! ) oraz przede wszystkim spadki framerate’u. Gdyby nie te skandaliczne chrupnięcia ( a może to wina mojej konsoli ,która powoli się wykańcza ?) to gra dostałaby oczko więcej.

Jeżeli szukasz arkejdówki która niczego nie udaje (nie to co grid …) jednocześnie wylewając litry miodu z ekranu to śmiało sięgaj po PGR 4 bo obecnie nic lepszego na X360 nie znajdziesz.

6 Odpowiedzi do “Project Gotham Racing 4”


  1. 1 jojok21 sierpień 31, 2008 o 3:41 pm

    Wyglada ładnie ;)
    Dobry tekst.

  2. 2 sssimonessss... wrzesień 1, 2008 o 10:37 am

    świtne screeny, fajny tekst, ocena w sam raz ;) To najlepsza recka na tym blogu, rozwija sie nam STERN ;) )

  3. 3 stern360 wrzesień 1, 2008 o 11:02 am

    Co do oceny to powiem tylko ,że im więcej grasz tym jest łątwiej ją wystawić bo ma się po prostu punkt odniesienia.
    Np za niedługo będę robił recke NG II i pewnie będzie problem z oceną bo nie mam doświadczenia ze slaszerami … :/

  4. 4 NintendoPassion wrzesień 3, 2008 o 9:54 am

    Hej MM! Pozdrawiam z innej sfery blogerskiej! Sorry że nie komentuje na temat gry, ale nie gram w to, więc się nie znam i nie mogęnic o tym powiedzieć! Pozdro i powodzenia! :]

  5. 5 mat90pl wrzesień 7, 2008 o 7:20 pm

    Świetna recenzja. Mnie samego jakoś nie za bardzo interesują gierki tego typu. Chociaż ostatnio, gdy był u mnie kuzyn to świetnie razem bawiliśmy się przy PGR 4. Co do tych chrupnięć podczas gry nam się to dość często zdarzało jak graliśmy, ale jakoś zbytnio się tym nie przejmowaliśmy, bo i tak grało się przyjemnie.

  6. 6 piterekd wrzesień 23, 2008 o 10:17 pm

    Kudosy lecą dla Ciebie za ten tekst – jest bardzo dobry!! Ja jestem fanatykiem gry Toca, ale chętnie kiedyś sprawdzę PGR na konsoli :] Widzę że wybrałeś jedyną słuszną drogę i przeniosłeś się na wordpress :tak: Ja połączyłem siły z kolegą i piszemy wspólnie na Crazy Pumpkin’s Nest – znajdziesz tam wiele nowych tekstów, jak też i te z grama, gdyż liczymy na większą frekwencję gości w porównaniu z gramem dzięki indeksowaniu wordpressa przez przeglądarki, czyli coś, co dla grama jest obce :/ Jak na razie statystyki są dla nas bardzo dobre i ilość wejść jaka zajęła mi pół roku na gramie już została przebita w miesiąc!! W najbliższym czasie skopiuję z grama mój lekko zmodyfikowany wpis o Wiedźminie, więc zapraszam do pozostawienia nowego/starego komentka :] Miło jest widzieć znajomych w nowym porcie :D


Dodaj komentarz